,

Czy w Polsce trudno być „człowiekiem”?

Archiwum dawnych publikacji · Praca z filozofii człowieka, studia filozoficzne, ok. 2004. Tekst oryginalny; poprawiono wyłącznie literówki, ortografię i interpunkcję. Uwagi z 2026 roku znajdują się na końcu, w sekcji „Komentarz 2026”.

Próba odpowiedzi w „duchu” koncepcji aktu i możności Arystotelesa oraz teorii ewolucji.

1. Człowiek jest istotą mającą możność bycia-w-świecie zgodnego ze swą wolą, bardziej niż inne znane nam istoty.

1.1. Realizacja siebie to przechodzenie z możności do aktu zgodne ze swą wolą, decyzją sytuacyjną, obraniem kierunku zgodnego ze świadomym wyborem.

1.2. Są różne możliwości wyboru i różne możliwości ich realizacji w danej konkretnej sytuacji, których suma i przebieg w czasie wyznacza bycie-w-świecie pojedynczego człowieka.

1.3. Wybór jest ściśle skorelowany ze świadomością możności i świadomością wyboru. Poczucie wolności rośnie wprost proporcjonalnie do świadomości wyboru i odwrotnie proporcjonalnie do świadomości jego braku lub braku świadomości wyboru.

2. Świat nie jest w stały, ściśle określony sposób „miękki” ani „twardy”. Zależnie od miejsca i czasu świat (np. środowisko życia) stawia opór („twardość”) z jednej strony lub umożliwia („miękkość”) realizację z drugiej strony i to wpływa na wybór tak, iż łatwiej wybrać realizację „siebie” w kierunku sprzyjającym niż w tym stawiającym opór. Przy tym owa droga łatwiejszego wyboru realizacji możności niekoniecznie jest właściwą drogą dookreślania „siebie”, co łatwiej ocenić z perspektywy czasu.

2.1. Człowiek żyje wśród i wespół z innymi ludźmi jako „elementami” bliskimi w jego środowisku życia, świecie.

2.2. Różni ludzie obierają różne „drogi” (przebiegające w czasie sposoby realizacji wyborów), często w ten sposób dochodzi do konkurencji; kilka osób pragnie tej samej lub istotnie podobnej drogi w tym samym czasie.

2.3. Dla wyrównania szans lub złagodzenia konkurencyjności, ale i dla zwiększenia możności ludzie wchodzą w relacje z sobą, tj. współpracują – jest to też uwarunkowanie gatunkowe. Konkurować mogą także grupy ludzi.

2.4. Na zasadach współpracy i konkurencji (rywalizacji) tworzą się społeczeństwa, czyli owe grupy, których niektóre relacje są ściśle określone, utrwalone i funkcjonują w istotnie długim czasie (np. wielopokoleniowo), przybierając często formę skodyfikowanych praw.

2.5. Obszar bycia danego społeczeństwa w szerokim rozumieniu, tj. wspólna konstytucja, można nazwać państwem (federacją, unią).

2.6. Państwo ma pewien określony, mało elastyczny „obszar swobody”, wyznaczający, analogicznie do środowiska życia, łatwiejsze („miękkość”) lub trudniejsze („twardość”) sposoby, drogi realizacji siebie. Wyznacznikiem tegoż obszaru są: ustrój polityczny, prawa i prawodawstwo, gospodarka, bezpieczeństwo życia i wiele innych (niech decydują politolodzy i socjologowie etc.).

2.7. Możność pojedynczego człowieka może mieć inny charakter, potencjał i wypadkową realizacji niż „obszar swobody” państwa, w którym żyje. Także wypadkowa wyborów wielu różnych ludzi (wziętych razem) może mieć inny kierunek i zwrot niż „wypadkowa funkcjonalności” państwa, określona poprzez zmienność „obszaru swobody” w czasie.

2.8. Zależnie od rozległości i elastyczności „obszaru swobody” państwa, a także od kierunku i zwrotu „wypadkowej funkcjonalności” państwa może ono mieć dla człowieka charakter stymulacji, hamowania, utrudniania, uniemożliwiania lub być neutralne dla jego realizacji siebie.

2.9. „Państwo” o przeciwstawnym zwrocie lub istotnie różnym kierunku i zwrocie „wypadkowej funkcjonalności” od wypadkowej większości (znacznej części) obywateli, jak i pojedynczego człowieka, oraz o wąskim „obszarze swobody” stawia opór wprost proporcjonalnie silny do stopnia niefunkcjonalności i braku swobody.

3. Stawanie się człowiekiem można określić poprzez wprost proporcjonalny wzrost realizacji siebie poprzez możność człowieka.

4. Polska jest krajem o szczególnie wąskim „obszarze swobody”, co wynika z upadłej gospodarki, ustroju socjalnego o nazbyt rozbudowanej biurokracji, niskiej stopy życiowej mieszkańców tego kraju, niewielkiego poczucia bezpieczeństwa (dużego poczucia zagrożenia wewnętrznego i zewnętrznego), bardzo nieskutecznie działającego prawa i sztywnego prawodawstwa, źle funkcjonującego systemu służby zdrowia etc., wysokiej stopy bezrobocia i in.; wyraża się to także w niepewności pojedynczych ludzi o swój codzienny „byt” oraz rzadkim poczuciu szczęścia.

4.1. Człowiek żyjący w „obszarze swobody” Polski zazwyczaj natrafia na bardzo silny opór przy realizacji siebie zgodnej z własną wolą. Wynika on z konieczności funkcjonowania w przestrzeni danego środowiska, państwa i zazwyczaj mniejszej możliwości działania przeciw niż zgodnie z „wypadkową funkcjonalności” tegoż (dysfunkcjonalności).

Wniosek: Bycie-w-świecie zwanym Polska zazwyczaj utrudnia realizację własnego człowieczeństwa.

[W oryginale tekst zamyka schemat graficzny: drogi realizacji siebie ludzi X, Y, …, N na tle „obszaru swobody” państwa X i jego „wypadkowej funkcjonalności”.]


Komentarz 2026

Co z tego zostaje. Model, a nie diagnoza. Arystotelesowskie przejście z możności do aktu połączone z obrazem wektorów: każdy człowiek ma własną „wypadkową” wyborów, państwo ma swoją „wypadkową funkcjonalności” i „obszar swobody”, a opór rośnie, gdy kierunki się rozjeżdżają. Ten aparat działa niezależnie od tego, jaki kraj i jaki rok podstawimy. Ważne jest też zastrzeżenie z tezy 2: droga najmniejszego oporu nie musi być właściwą drogą stawania się sobą.

Co dziś wiem lepiej.

  • Teza 4 to obraz Polski z ok. 2004 roku – tuż przed wejściem do Unii Europejskiej (1 maja 2004), przy bezrobociu rejestrowanym bliskim 20%. Dwie dekady później ten opis w dużej części nie pasuje: bezrobocie spadło do kilku procent, PKB na mieszkańca mocno zbliżyło się do średniej unijnej. Wniosek był wtedy uczciwym zapisem doświadczenia; dziś trzeba by na nowo zmierzyć „obszar swobody” – inne bariery (np. mieszkaniowe, prawne, demograficzne) zajęły miejsce dawnych.
  • „Wprost proporcjonalnie” to w tekście metafora, nie relacja mierzalna. Model zyskałby, gdyby wskazać choć przybliżone miary „obszaru swobody” – dziś istnieją do tego gotowe indeksy wolności gospodarczej, praworządności i jakości instytucji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *