Archiwum dawnych publikacji · Praca studencka omawiająca badanie z 2019 roku; dokładna data powstania nie została ustalona.
Aktualizacja: październik 2026
Dawny tekst opierał się na artykule Nature z 2019 roku. Został on wycofany w 2021 roku: sposób potraktowania brakujących danych jako nieobecności badanych wierzeń wpływał na wyniki. Późniejsza analiza autorów z 2022 roku podtrzymuje część ich argumentacji, ale nie przywraca wycofanemu artykułowi statusu rozstrzygającego dowodu. Usuwam więc twierdzenie, że badanie wykluczyło związek przyczynowy. Poprawiam też zasadniczą pomyłkę: brak moralizujących bogów nie oznacza braku religii; Inkowie mieli rozwinięty system wierzeń. Aktualizacja dotyczy podstaw argumentu, nie tylko przypisów.
Poniżej tekst archiwalny po korekcie. Istotne zmiany opisuję powyżej; dawny kontekst i charakter wypowiedzi pozostają częścią tej publikacji.
„Socjologia nie interesuje się prawdą czy fałszem religii, ale religią jako zjawiskiem społecznym i częścią kultury symbolicznej danego społeczeństwa.”[1]
Jednym z zainteresowań socjologii będą funkcje religii w zmianie społecznej i jej wpływ na postawy oraz zachowania jednostek. Innym będzie rola religii w kształtowaniu społeczeństw w ujęciu historycznym. Jeśli socjologia, jak pisze Szacka, zrodziła się z potrzeby zrozumienia kształtującego się społeczeństwa przemysłowego, to jednak doszła do świadomości różnorodności społeczeństw. Ich dzieje wskazują na proces wyłaniania się, umacniania, kryzysów, upadku i czasem zapomnienia.
Badając dawne społeczności przy pomocy narzędzi historycznych czy archeologicznych, znajdujemy artefakty kultury materialnej oraz świadectwa wierzeń i rytuałów. Samo ich współwystępowanie nie rozstrzyga jeszcze o kierunku zależności. Wchodząc w tę problematykę, zacznijmy od pytania, a następnie wskażmy szerszy kontekst badań.
Proste pytanie
Jakie są i mogły być relacje przyczynowe między rozwojem religii, w szczególności wierzeń o nadprzyrodzonym karaniu naruszeń moralnych, a rozwojem złożonych społeczeństw?
Badanie tych zagadnień wiąże się ze specyficznymi trudnościami. Z jednej strony musimy zmagać się z niewiedzą o funkcjonowaniu minionych społeczeństw, takich jak mezopotamskie lub doliny Indusu. Z drugiej, badając historię religii, musimy zdefiniować i zoperacjonalizować pojęcia, którymi opisujemy systemy wierzeń. Brak zachowanego świadectwa nie jest automatycznie świadectwem braku danego wierzenia.
Tematyka mieści się w zainteresowaniach antropologii kulturowej, religioznawstwa i archeologii, ale jest także ważna dla socjologii.[2] Religia ma znaczenie dla grup i dla poszczególnych jednostek. W dziejach chrześcijaństwa w Europie instytucje religijne uczestniczyły m.in. w nauczaniu, leczeniu i opiece nad chorymi oraz sierotami. Wierzenia i rytuały wiązały się również z regułami wspólnego życia.
Religie oferują opisy świata i odpowiedzi na pytania ważne dla człowieka. Podział na sacrum i profanum nie odpowiada jednak prostemu podziałowi na ducha i ciało. Przedmioty materialne, miejsca lub czynności mogą być uznawane za święte. Różne religie odmiennie określają też relację między ludzkimi działaniami a losem po śmierci.
Badając związki religii z rozwojem społeczeństwa, możemy pytać, czy określone wierzenia wspierały powstawanie większych i bardziej złożonych struktur, czy raczej ich rozbudowa sprzyjała upowszechnianiu wierzeń legitymizujących normy i władzę. Możliwe są również wpływy wzajemne i zależności od innych czynników. Nie musimy z góry wybierać jednego kierunku dla całych dziejów.
Badanie z 2019 roku i jego późniejsza korekta
Artykuł Complex societies precede moralizing gods throughout world history, opublikowany w Nature w 2019 roku, był podstawą pierwotnego wywodu. Autorzy wykorzystali historyczne dane Seshat, aby porównywać zmiany złożoności społecznej oraz pojawianie się określonych wierzeń. Posłużyli się wskaźnikami dotyczącymi m.in. wielkości populacji, instytucji i organizacji. Taka miara jest konstrukcją badawczą; nie stanowi bezpośredniego odczytu „poziomu społeczeństwa”.
Ważne jest rozróżnienie dwóch kategorii. MHG (moralizing high gods) dotyczy najwyższych bóstw, którym przypisuje się zainteresowanie moralnym zachowaniem ludzi. Samo stworzenie świata przez bóstwo nie wystarcza do tej klasyfikacji. BSP (broad supernatural punishment) dotyczy szeroko rozumianego nadprzyrodzonego karania naruszeń, także przez inne bóstwa lub procesy takie jak karma. Nie jest to po prostu przeciwstawienie osobowego i bezosobowego systemu kar.
W 2019 roku autorzy argumentowali, że wzrost złożoności społecznej zwykle poprzedzał pojawienie się tych form nadprzyrodzonego karania. W dawnej wersji mojego tekstu wniosek ten został przedstawiony jako jednoznaczny. To było zbyt mocne również z przyczyn metodologicznych: samo pierwszeństwo w czasie nie ustala przyczynowości ani nie wyklucza roli innych form religii.
W 2021 roku artykuł został wycofany. Problem dotyczył m.in. traktowania brakujących danych jako nieobecności badanych wierzeń. Późniejsza krytyka i ponowna analiza ujawniły, jak bardzo wnioski zależą od kodowania danych i doboru przypadków. W 2022 roku autorzy przedstawili kolejną analizę, podtrzymując część swojej argumentacji. Nie oznacza to jednak, że dawne badanie możemy nadal cytować jako rozstrzygający dowód. Samo wycofanie nie dowodzi też prawdziwości przeciwnej hipotezy.
Pozostaje istotne pytanie: kiedy i w jakich warunkach poszczególne wierzenia oraz instytucje religijne współdziałały ze zmianami organizacji społecznej? Odpowiedź wymaga danych, które pozwalają odróżnić nieobecność zjawiska od braku wiedzy o nim.
Bez moralizujących bogów, nie bez religii
W pierwotnym tekście przykład Inków posłużył do stwierdzenia możliwości istnienia złożonego społeczeństwa bez religii. To pomyłka. Inkowie mieli rozwinięty system wierzeń i praktyk, w tym kult Inti. Klasyfikacja społeczeństwa jako pozbawionego MHG lub BSP nie oznacza jego areligijności. Nie można zatem używać tego przykładu jako dowodu powstania świeckiego państwa w dzisiejszym rozumieniu.
Pytanie o rolę religii w nowoczesnym społeczeństwie pozostaje jednak zasadne. August Comte, żyjący w latach 1798–1857, rozwijał swoje idee w XIX wieku, nie w XVIII. Nie proponował wyłącznie usunięcia wszelkich praktyk religijnych: jego późniejszy projekt religii Ludzkości obejmował świecki kult i instytucje. To komplikuje prostą opowieść o zastąpieniu religii nauką.
Czy w społeczeństwie technologicznym, coraz bardziej cyfrowym i wspierającym rozwój nauki, jesteśmy w stanie obejść się bez religii? Pytanie pobudza i budzi kontrowersje, szczególnie gdy towarzyszy mu inne: w jakim celu? Religia jest ważna dla wielu jednostek, dotyczy pytań egzystencjalnych i pozostaje zakorzeniona w kulturze oraz tradycji. Wiele narodów łączy część swojej tożsamości z określoną religią. Warto mieć świadomość złożoności zagadnienia, ale nie jest cnotą człowieka nauki unikanie tematów wymagających czasu i odwagi.
Badanie religijności nowoczesnego społeczeństwa dotyczy różnych sfer, których rozdzielenie nie musi rozdzielać samego społeczeństwa. Być może jest w nim miejsce zarówno na indywidualne wierzenia, jak na instytucje wspólnego życia, które nie odwołują się do sił nadprzyrodzonych. Nie jest to jednak wniosek wynikający z rzekomej areligijności Inków. Należy osobno badać przekonania jednostek, praktyki wspólnot i organizację państwa.
Durkheim ujmował religię przez stosunek do rzeczy świętych oraz związanych z nimi wierzeń i obrzędów:[3]
„Rzeczy święte to rzeczy chronione i izolowane przez zakazy; rzeczy świeckie to rzeczy, do których te zakazy się stosują i które nie powinny się stykać z rzeczami świętymi. Wierzenia religijne to wyobrażenia wyrażające naturę rzeczy świętych oraz bądź ich wzajemne stosunki, bądź stosunki z rzeczami świeckimi. I wreszcie obrzędy to reguły postępowania, określające właściwe zachowanie się człowieka w stosunku do rzeczy świętych. Gdy pewna liczba rzeczy świętych pozostaje ze sobą w relacji zgodności i zależności, tworząc pewnego rodzaju systemową jedność, która nie należy jednak do żadnego innego systemu tego rodzaju, wówczas zespół wierzeń i odpowiadających im obrzędów tworzy religię”.
Podział na sacrum i profanum nabiera w tej analizie innej jakości niż prosty podział na życie duchowe i cielesną codzienność. Pozwala też zobaczyć, dlaczego pytanie o religię jest szersze niż pytanie o moralizującego boga.
Przypisy
[1] Barbara Szacka, Wprowadzenie do socjologii, s. 436. ↩
[2] Barbara Szacka, Wprowadzenie do socjologii, s. 432–438. ↩
[3] Émile Durkheim, Elementarne formy życia religijnego, polskie wydanie 1990, s. 35; cytat przytoczony w dawnym tekście. ↩
Źródła i dalsza lektura
Wycofanie artykułu, Nature (2021)
Beheim i współautorzy, krytyka sposobu analizy danych (2021)
Testing the Big Gods hypothesis with global historical data: a review and retake (2022)
Smithsonian National Museum of the American Indian: religia Inków
Dodaj komentarz