
Czy Trump prowadzi złożoną grę strategiczną?
To nie jest gra w szachy

To nie jest gra w szachy, to nawet nie jest gra w warcaby. Przestańcie poniżać szachistów i tę szlachetną grę.
To jest chaos, zaspokajanie własnych żądz narcystycznego, egoistycznego ignoranta.
Inna perspektywa – cel nadrzędny
Spróbujmy spojrzeć na obecną sytuację z nieco innej perspektywy.
Załóżmy, że celem D. Trumpa jest sam wzrost władzy prezydenckiej – zastąpienie obecnego systemu demokratycznego systemem znacznie bardziej autorytarnym.
Załóżmy więcej – że to nie sam Trump opracował ten cel, ale sam jest narzędziem jego realizacji. W pierwszej fazie byłby jego beneficjentem – poprzez zaspokojenie swoich aspiracji i uznanie siebie za jednostkę najwyższą.
W świetle takich założeń, działania Trumpa są jedynie narzędziami służącymi do realizacji większego celu:

- Pokój – ale za wszelką cenę, bez względu na koszt i przyszłość.
- Odbudowa starej gospodarki wewnętrznej USA – bez oglądania się na dotychczasowe współprace.
- Wzrost znaczenia USA, głównie w oczach własnych wyborców i wyznawców.
Obojętność na logikę i moralność
Przyjmując tę perspektywę, łatwiej zrozumieć, dlaczego dla Trumpa i jego otoczenia nie liczą się:
układ, logika, moralność ani dobro ogółu.
Geneza – krótka historia Trumpa jako przedsiębiorcy

Donald Trump w latach 80. miał poważne problemy finansowe.
Wyjechał do Moskwy i zaraz po powrocie zainwestował ogromne środki w hotel w Nowym Jorku.
Wcześniejsze inwestycje upadły. Ta – była sukcesem. Trump nagle miał „nieskończone źródło” finansowania.
Zakładając najlepszy scenariusz – że pozyskał bogatych inwestorów – z pewnością pozostała mu sympatia do Rosji.
Ciekawostka: nieruchomości Trumpa pozwalały inwestować anonimowo.
Rosyjskie wpływy i kampania 2016

Nie ulega wątpliwości, że jego kampania była wspierana przez rosyjską propagandę.
Śledztwo i raport Senatu z 2020 roku potwierdziły liczne kontakty ludzi Trumpa z rosyjskimi agentami.
Nie wykazano zmowy, ale też nie udowodniono jej braku.
Wniosek: kampania Trumpa była aktywnie wspierana przez Rosję, ale dowodów na formalną zmowę zabrakło do skazania.
Do czego dąży 47. prezydent USA?
Project 2025 – co to jest?

Donald Trump realizuje „Project 2025”, mimo że wielokrotnie publicznie twierdził, że nie ma z nim nic wspólnego.
Plan ten, stworzony przez Heritage Foundation i inne organizacje prawicowe, zakłada:
- Zwiększenie władzy prezydenckiej,
- Zastąpienie urzędników federalnych lojalistami,
- Skrajną konserwatywną agendę polityczną.
Krytycy ostrzegają: to droga do autorytaryzmu.
Realizacja projektu w praktyce
Trump:
- Rządzi poprzez rozporządzenia, unikając Kongresu,
- Ignoruje sądy, powołuje się na archaiczne ustawy,
- Degraduje autorytet instytucji demokratycznych.
Rola Elona Muska

Elon Musk przewodzi Department of Government Efficiency (DOGE).
Pod pretekstem „oszczędności” zwalnia tysiące urzędników – często bezprawnie.
Cel? Zastąpienie ich lojalistami Trumpa.
Konserwatywna agenda i nowe sojusze
Trump zrywa relacje z demokratycznymi partnerami: UE, Kanadą, Meksykiem.
Rozpoczyna wojny handlowe. Zacieśnia relacje z reżimami.
Strategia jest prosta: tworzenie autorytarnego reżimu, opartego na kulcie jednostki i ignorowaniu wartości demokratycznych.
Dlaczego właśnie Donald Trump?
Analiza psychologiczna
W 2017 roku opublikowano książkę „The Dangerous Case of Donald Trump”.
Psychiatrzy opisali cechy Trumpa:
- Narcyzm,
- Brak empatii,
- Manipulacyjność,
- Impulsywność,
- Skłonności autorytarne,
- Brak zdolności przyznania się do błędów.
Publikacja miała ostrzegać społeczeństwo – mimo że diagnozowanie na odległość jest kontrowersyjne.
Wspólnik – Elon Musk
Elon Musk, miliarder i właściciel platform, wspiera Trumpa – łączy ich:
- Poczucie wyższości,
- Przerośnięte ego,
- Bezkrytyczna wiara we własny geniusz.
Realne skutki: słabnąca Ameryka
Trump miał „uczynić Amerykę wielką”. Tymczasem:
- Gospodarka krwawi,
- USA traci autorytet,
- Sojusze są zrywane,
- Wojny trwają.
To wszystko nie ma znaczenia – liczy się tylko ego.
Zachowanie wobec Ukrainy
Trump potraktował prezydenta Zełenskiego z pogardą – miał się „ukorzyć” w Białym Domu.
Gdy tego nie zrobił – Ukraina została ukarana.
Kult jednostki – realne zagrożenie

Trump tworzy kult własnej osoby.
Jego wyborcy to często:
- Fanatyczni konserwatyści,
- Manipulowani przez dezinformację,
- Wyznawcy teorii spiskowych.
Czy można coś zrobić?
Co działa na osobowość Trumpa?
Uniżoność i pochlebstwa mogą działać chwilowo – ale są niepewne.
Zamiast tego:
- Budować własną siłę,
- Wzmacniać niezależność,
- Tworzyć nowe partnerstwa: z Turcją, Kanadą, Koreą, Japonią, a nawet Chinami.
Koledzy Trumpa – dyktatorzy i autokraci
Putin i inni autokraci imponują Trumpowi – bo są tacy jak on:
bezwzględni, egoistyczni, pozbawieni empatii.
Trump nie rozumie historii, geografii, instytucji.
Rządzi według swoich wyobrażeń. To król ignorantów, wybrany przez innych ignorantów.
Demokracja się kończy?
Demokracja została poważnie osłabiona.
Trump sukcesywnie demontuje jej filary.
Wystarczy 30–37% poparcia, by system demokratyczny został przekształcony w autorytarny.
Obecnie Trump ma ok. 47% poparcia…
Dodaj komentarz